Nie daj się zjeść! 3 powody, dla których warto (lub nie) czytać Ryżowa
– „Jak osiągnąć to, czego chcemy, negocjując z silniejszymi od siebie”... – Pulpa wyrecytowała tytuł, bębniąc mackami o okładkę. – Brzmi jak obietnica cudów. Co to za magia?
Pulpa prychnęła i zmarszczyła brwi. – Czyli co? Kolejne oklepane skrypty, które zaraz zaleją internet i przestaną na kogokolwiek działać?
– Pudło – Satti w końcu na nią spojrzała. – To nie są bajki o win-win. To szkoła przetrwania.
– Dobra, konkret! – ucięła ośmiorniczka. – Wyciśnij z tego trzy najmocniejsze punkty. Teraz.
Satti wyprostowała się, odliczając na palcach: – Po pierwsze: bezwzględny realizm. Autor wrzuca cię w rosyjski rynek lat postkomunistycznych. Tam małe firmy nie negocjowały przy kawie, tylko walczyły o życie z rekinami, które nie miały sumienia. Strategie, które tam wykuł, są autentycznie twarde. Po drugie: gotowe kontry. Żadnego lania wody. Dowiesz się, jak zareagować, gdy ktoś cię ignoruje albo miażdży twoją ofertę jednym: „To śmieć, nie płacę”. I po trzecie: psychologia strachu. Ryżow pokazuje, jak nie dać się sparaliżować, gdy „potwór” po drugiej stronie stołu próbuje cię pożreć emocjonalnie.
– Brzmi jak lektura obowiązkowa – Pulpa pokiwała głową. – Czyli pełna polecajka?
– I tu cię zaskoczę – Satti westchnęła ciężko. – Mam mieszane uczucia. Spodziewałam się czegoś, co łatwiej przełożyć na codzienne życie, a dostałam czysty, surowy biznes. Jasne, „potwory” czają się też w kolejkach w urzędzie czy w rodzinie, ale autor trzyma się twardo biurowych biurek. Gdyby przykłady były bardziej życiowe, czytałoby się to z zapartym tchem. A tak? Jeśli kochasz poradniki biznesowe – bierz w ciemno. Jeśli szukasz czegoś lekkiego... cóż, możesz się odbić od ściany.
*****************************************
Negocjacje z potworami.
Jak osiągnąć to co chcemy, negocjując z silniejszymi od siebie
Igor Ryżow

Komentarze
Prześlij komentarz
Wiadomość od czytelnika zawsze bezcenna. Satti dziękuje za komentarz.