Archeologia po polsku - czyli stare garnki opowiadają swoją historię.

 Ośmiornica Pulpa usadowiła się wygodnie na parapecie, tuż obok wysokiego stosu książek. Stos ten, nazywany roboczo „kupką wstydu”, a czasem pieszczotliwie „stosikiem optymizmu”, rósł nieustannie – mimo dramatycznych obietnic Satti (właścicielki całego tego bałaganu), że „nie kupi już ani jednej książki, dopóki nie przeczyta tych, co leżą i czekają”.

Grody, garnki i uczeni


Stos jednak ani myślał maleć, co wcale nie martwiło Pulpy, która lubiła się o niego opierać, moszcząc się w swoim ulubionym miejscu. Tak było i tym razem. Ośmiornica ułożyła się wygodnie i sięgnęła po książkę leżącą na samej górze.

– „Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich” – przeczytała tytuł i zerknęła na swoją pulpomatkę.

– Kolejna książka o historii?

– Yhym – uśmiechnęła się Satti. – Skusił mnie tytuł. Dawno, dawno temu, gdy po ziemi chodziły jeszcze dinozaury, czytałam „Bogów, groby i uczonych”. Potem marzyłam, że zostanę archeologiem i będę jeździć po świecie i wykopywać skarby.

– Pffff – ośmiornica wzruszyła mackami. – Wstyd się przyznawać do takich pomysłów. Z twoim wzrokiem i nieogarem… Rozumiem, że to coś jest drugą częścią tego, co czytałaś w czasach prehistorii?

– To raczej żartobliwe nawiązanie. Autorka też czytała tych całych „Bogów i groby”, tylko że nie poprzestała na marzeniach i zajmuje się archeologią na co dzień.

– I co, wykopała już kolejnego Tutanchamona?

– Niestety nie. I właśnie o tym jest ta książka. O tym, że naszą historię składamy ze skorup garnków i resztek drewnianych bali. Że praca archeologa to bardziej praca detektywa. Że masę informacji znajdujemy… na śmietnikach. Dosłownie – na dawnych wysypiskach, gdzie ludzie wyrzucali różne rzeczy. I że polska archeologia wcale nie ustępuje światowym odkryciom.

– I warto przeczytać?

– Mnie się podobała. Zawiera aktualny stan polskich badań – o wielu z nich nawet nie słyszałam, bo nie śledzę publikacji naukowych. Wszystko podane jest w bardzo przyjemnej formie i szybko się czyta. Może nie mamy zabytków jak Rzym czy Egipt, ale dawna historia Słowian jest równie ciekawa.

– No dobrze, zobaczymy – mruknęła Pulpa, zabierając się do czytania. – I tak nie miałam innych planów na dzisiejszy, niedzielny wieczór.


*****************************************

Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich.

Agnieszka Krzemińska

Wydawnictwo Literackie


x


Komentarze

Instagram